Nawigacja
Ostatnie Obrazy
Najnowsze video
TEM2-294 w akcji
ST44-1113+SM42-693...
ST44-172, Nurzec
ST44-1109 Sycze
Targi Hobby Pozna...
M62M-014
Euronaft
SU46-041
ST44-2046
ST44-2026+ST44-2050
Ostatnie artykuły
Salon Hobby 2015 czy...
Rogowskie Impresje
Pobiedziska i Trybun...
Żnin 2015
Kolejna solówka
Aktualnie online
Gości online: 4

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 96
Najnowszy użytkownik: Acid_Rain
Ostatnie komentarze
I z tym się liczyli...
No i gorączka opad...
Niestety to cena za ...
WTF.
Relacja + zdjęcia i...
Oby to nie był jedn...
Zadziwiająco szybko...
Torowisko Roco.
Byłem, bardzo fajne...
Taka sytuacja... B)
Kalendarz
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Nawigacja
Artykuły » Nasze modele » EN56 w TT
EN56 w TT
Gdy w okolicach marca 2011 otrzymałem propozycję byśmy na TRAKO pojechali tym razem z moją makietą początkowo nie chciałem o tym słyszeć uważając, że na to przyjdzie czas za co najmniej dwa lata. Nie chciałem pokazywać czegoś, co w moim przeświadczeniu dopiero powoli zaczynało "przeglądać na oczy", w końcu jednak uległem. W związku z tym zacząłem zastanawiać się co by można na tej makiecie postawić. Miało to być coś, co z jednej strony pasowałoby do epoki i miejsca, a jednocześnie było charakterystyczne i oryginalne, no i od razu przyciągające uwagę. W dodatku, biorąc pod uwagę, że jednym z głównym elementów mojej makiety jest sieć trakcyjna, musiał to być tabor elektryczny. Niewiele wcześniej (w lutym) ukazał się w "Świecie Kolei" artykuł portretujący EZT serii EN56. Tak! - pomyślałem - to jest to! Nie dość, że ta odmiana "kibla" regularnie kursowała na linii, której fragment przedstawia moja makieta jeszcze w pierwszej połowie lat 80-tych (wiem, bo pamiętam te pociągi w normalnym ruchu), to w dodatku składy te wydawały mi się dużo bardziej oryginalne od wszędobylskich EN57. Dwa okna z przodu, charakterystyczne, trapezowe kieszenie na drzwi u dołu pudła, przypominające trójkątne wypustki w "ryflakach", zaokrąglenia wylotów systemu chłodzenia silników trakcyjnych na dachu wagonu silnikowego...

Kliknij by powiększyć
Gdy podjąłem już decyzję co do wyboru "gwiazdy programu" pojawił się pierwszy problem - brak planów z wymiarami. W artykule w "Świecie kolei" znajdowała się jedynie tabelka z podstawowymi gabarytami i trochę zdjęć. W sieci nie udało mi się znaleźć niczego sensownego, postanowiłem zatem poradzić sobie bez rysunków. Uznałem, że ostatecznie skład niniejszy nie będzie uczestnikiem konkursu, ma być jedynie dekoracją (choć przykuwającą uwagę!) makiety. Główne wymiary zaczerpnąłem ze wspomnianej tabeli, zaś pozostałe (wymiary okien, drzwi itd.) z proporcji ze zdjęć. Oczywiście trochę tutaj nagiąłem rzeczywistość, żeby jednak wybrnąć z kłopotu postanowiłem wprowadzić absolutny zakaz zbliżania się do modelu z jakimkolwiek urządzeniem pomiarowym ;-). Pośpiech przy montażu (termin TRAKO zbliżał się nieubłaganie), pewne błędy popełnione już na etapie projektu kliszy no i moje wątłe zdolności manualne wymusiły wprowadzenie kolejnego zakazu, tym razem oglądania modelu z odległości mniejszej niż pół metra ;-). Całe szczęście, że to TT i pewne niedoskonałości nie są aż tak widoczne jak w H0.

Kliknij by powiększyć Kliknij by powiększyć Kliknij by powiększyć
Wracając do tematu - zaprojektowanie pliku w celu wyprodukowania blachy fototrawionej poszło całkiem sprawnie i już wkrótce otrzymałem materiał wyjściowy do zbudowania modelu. Tutaj wyszedł pierwszy zonk - aby uzyskać delikatniejszy model zamówiłem blachę o grubości 0,2 mm - miało to ułatwić także wyprofilowanie obłości na czołach. Niestety ze względu na liczne dużopowierzchniowe podtrawienia na bokach pudła, blacha lekko się pofałdowała ("lekko" w tej skali oznacza "bardzo"). Okazała się po prostu zbyt cienka. Wyprostowałem ją, gdzie mogłem, jednak nie wszędzie dało to zamierzony efekt. Kolejnym problemem okazała się konieczność oszczędności. Każda dodatkowa formatka blachy to koszt i to niebagatelny. Dużo zachodu kosztowało mnie takie ułożenie części, by zmieściły się na tylko dwóch arkuszach A4, niestety kosztem redukcji wielu elementów, które miały usztywnić i wzmocnić konstrukcję. Efekt jest taki, że nie wszystkie kąty, które miały być proste - są proste i nie wszystkie powierzchnie, które miały być równoległe - są równoległe. Na szczęście gdy model stoi na makiecie, większość niedoskonałości "ginie". Przy konstrukcji dachu użyłem wypróbowanego sposobu, czyli siatki trawionych "wręg" wypełnionych żywicą - niestety nie starczyło mi już czasu, by wyszlifować i wyszpachlować dach do końca - widać pewne nierówności. Na szczęście dachy w EZT-ach są z reguły dość mocno zabrudzone, więc patyna powinna zamaskować nierówności. Do TRAKO nie zdążyłem też ze wszystkimi elementami wyposażenia. Trudno.

Kliknij by powiększyć
Kolejnym problemem okazały się reflektory. Nie dość, że niezbyt łatwo było prawidłowo ustawić "wiadra" w otworach pudła, to jeszcze zapomniałem kupić modelarski klej do szyb. Jedynym wyjściem okazało się przyklejenie obręczy reflektorów do "szybek" za pomocą cyjanoakrylu. Niestety wszystko się za sobą posklejało i jedyne, co mogłem zrobić w tej sytuacji (nie miałem zapasowych obręczy) to napakować do "wiader" wikolu (później łatwo go będzie usunąć) i po stężeniu pomalować na srebrno.

Kliknij by powiększyć
Podwozia zrobiłem "na szybko" ze starych enerdowskich "Y-ków" - w końcu chodziło o to, żeby można było ustawić skład na torach - to też się poprawi przy okazji robienia napędu. Następnie po pomalowaniu całości, nałożyłem kalki z oznaczeniami (własnego autorstwa). Nie obyło się tutaj bez trudności, ale efekt jest zadowalający. Werniks i patyna, a następnie szyby w oknach to właściwie ostatnie elementy, w które zdążyłem wyposażyć swój EZT i w takim stadium pociąg pojechał na TRAKO.

Kliknij by powiększyć
Teraz, w wolnej chwili (a mówiąc bardziej precyzyjnie - w tzw. międzyczasie) trzeba będzie przystąpić do poprawek - nowe podwozie z wyposażeniem przedziałów pasażerskich i kabin maszynisty, napęd i oświetlenie (wnętrza i reflektorów), poręcze, wycieraczki, wywietrzniki na dachu, no i dobudowanie drugiego kompletu - wtedy "kible" jeździły spięte po dwa, a czasem po trzy komplety.

Tekst, zdjęcia i wykonanie modelu: Paweł "wlodar" Włodarczyk
Łódź, dn. 10 listopada 2011

Komentarze
#1 | wlodar dnia 2011-11-15 09:40
To dopiero pierwszy etap budowy - samo nadwozie, w dodatku jeszcze niekompletne. Poza tym na zbliżeniach wyraźnie "wychodzą" niedoskonałości sieci trakcyjnej. Obecnie w wolnych chwilach (a raczej w tzw międzyczasie) pracuję zarówno nad wykończeniem ezt-u (poręcze, elementy dachu, podwozie, napęd, oświetlenie...) oraz nad modernizacją sieci (całkowita wymiana odrutowania na dwukrotnie cieńsze) i jak tylko będzie to możliwe zaprezentuję nowe - lepsze zdjęcia.
#2 | michalg dnia 2011-11-23 18:16
Paweł, patrząc na twoje przedpola Łodzi Fabrycznej, przenoszę się o 30 lat w czasie i jestem z moim ojcem na coniedzielnej wyprawie w Trzeciaku. Wchodzimy na kładkę łączącą park z pętlą tramwajową linii 24, a pod nami startuje osobowy do Koluszek. Podziwiam dzieło (i przedpola i EN56) i gratuluję!
#3 | wlodar dnia 2011-11-24 07:31
Dzięki, ale poczekaj aż to skończę Wink
#4 | michalg dnia 2011-11-24 17:37
Na pewno całość będzie piękna. Do EN 56 mam duży sentyment właśnie z uwagi na ich pracę na linii Łódź Fabryczna - Koluszki. Pamiętam je również na stacji ŁF. Jechałem kiedyś podobnym składem w tej relacji. Może to subiektywne odczucie ale mam do nich rzeczywisty sentyment, czego nie mogę powiedzieć o cuchnących EN 57 relacji ŁK - Łowicz w latach 80 i 90-tych, a całkiem niedawno w relacji ŁK - Poznań Główny
#5 | michalg dnia 2011-11-24 17:44
W roku 2007, zimą, podczas próby odjazdu z ŁK do Poznania, jeden z EN 57 uległ awarii. Pasażerowie kilka godzin czekali na "nowy" EZT tej samej serii. Gdy wreszcie go podstawiono, podróżni wsiedli i pociąg ruszył, po przejechaniu kilku metrów urwał się ostatni człon sterowniczy. Ludzie nie mieli już siły złościć się na naszą kolej, w odwodzie pozostał tylko śmiech
#6 | michalg dnia 2011-11-24 17:52
Jeszcze raz gratuluję pomysłu na genialny moduł i tabor! Zacząłem dwa lata temu przerabiać E499 BTTB na EP05 i utknąłem w połowie. Zmotywowałem się teraz do pracy patrząc na przedpola ŁF z tak znakomicie dobranym taborem
#7 | wlodar dnia 2011-11-28 07:56
#5 | michalg dnia 2011-11-24 17:44
W roku 2007, zimą, (...) po przejechaniu kilku metrów urwał się ostatni człon sterowniczy. (...)

Jak to się urwał?????? Shock

A wracając do EN56, to właśnie też mam sentyment do tych jednostek, tyle że jak sobie trochę poczytać o ich historii to wygląda na to, że składy te były dużo bardziej awaryjne niż EN57 i właśnie masakryczna awaryjność przesądziła o wycofaniu całej serii w pierwszej połowie lat 80-tych. Ale skoro są już wycofane to obrosły legendą. No i nie były tak wszędobylskie jak EN57.
W każdym razie dzięki za słowa uznania, ale jeszcze mnóstwo pracy przede mną. Smile
#8 | michalg dnia 2011-11-28 15:18
Po przejechaniu kilku metrów człon sterowniczy pozostał wyraźnie w tyle. To było w listopadzie 2007 r. jeśli dobrze pamiętam.

Temat twojej makiety jest idealnie dobrany! W latach 80-tych chodziłem z ojcem do Niciarnianej tą ścieżką na skarpie przy torach-od kładki do kładki. Na dwóch zewnętrznych torach od strony parku stały wtedy wagony chłodnie, a czasem odstawiano skład osobowy, którym jechali kibice na mecz Widzew-Legia.
#9 | michalg dnia 2011-11-28 15:24
Patrząc na sylwetkę EN56 można zauważyć tę niemiecką szkołę budowy jednostek trakcyjnych. Konstrukcje wózków jezdnych są też nieco odmienne od EN57. EN56 ładnie wyglądają w pierwszym wykonaniu, ze starszym typem świateł czołowych
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 100% [1 głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [0 głosów]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

24-10-2017 17:52
Spotkanie "zaduszkowe" w sobotę o 17.00. Grin

18-11-2016 10:19
Wigilia zaplanowana na 16.12.2016 , na 17-stą. Smile

15-10-2016 06:11
Pisze tu bo na forum nie każdy może wejść, w poniedziałek o 14-tej przestawiamy z Piotrkiem makietę aby sprawdzić poprawność mocowania, pomoc mile widziana.

23-09-2016 08:45
Jakby ktos jeszcze dzis sie wybieral niech da znac 506 646 435. Wieczorem bede wracal przez lodz

23-09-2016 08:31
Dodzwonić się do piotrka nie da a od środowej nocy nocuje 50m od klubu w nu hotelu Pfft

29-08-2016 19:40
My nie, ale oni może tak, trzeba pytać,głębiej.

21-08-2016 08:49
Wybieracie się na foty z elektryfikacji linii 201 Maksymilianowo-Gdy
nia?

15-07-2016 12:48
serdeczne pozdrowienia z daleka...... Smile PS. 29/07.... Smile Smile Wink

06-07-2016 17:28
Tabor jest,czas na moduł Wink https://www.youtu.
..S4yGcTpeAQ

01-04-2016 19:17
Slayer ostatnio jest oskarżany o zbytnią brutalność. Myślę, że słuchając choćby tego kawałka to mocna przesada: https://www.youtu.
..Nrb7ncKc9M


22-03-2016 21:37

22-03-2016 21:35

15-03-2016 21:00
dokładnie o tym samym pomyślałem, o malowaniu. Schemat i barwy będą ładnie wyglądały na tej lokomotywie Smile Uradowała mnie informacja, że jest szansa na ich powrót Smile

15-03-2016 18:52
Swoją drogą bombowiec będzie zajebiście wyglądał w malowaniu EccoRaila Smile

15-03-2016 18:50
Kupił je Boguś Plata ale czy przywróci do życia i ile to nie wiadomo. Podobnie zresztą jak z SU45. 5 maszyn poszło i podobno minimum 2 mają być ożywione. Czas pokaże.

Copyright © 2007, Created by Acid Rain
Walcz ze spamem! Kliknij tutaj!