Nawigacja
Ostatnie Obrazy
Najnowsze video
TEM2-294 w akcji
ST44-1113+SM42-693...
ST44-172, Nurzec
ST44-1109 Sycze
Targi Hobby Pozna...
M62M-014
Euronaft
SU46-041
ST44-2046
ST44-2026+ST44-2050
Ostatnie artykuły
Salon Hobby 2015 czy...
Rogowskie Impresje
Pobiedziska i Trybun...
Żnin 2015
Kolejna solówka
Aktualnie online
Gości online: 8

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 96
Najnowszy użytkownik: Acid_Rain
Ostatnie komentarze
I z tym się liczyli...
No i gorączka opad...
Niestety to cena za ...
WTF.
Relacja + zdjęcia i...
Oby to nie był jedn...
Zadziwiająco szybko...
Torowisko Roco.
Byłem, bardzo fajne...
Taka sytuacja... B)
Kalendarz
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            
Nawigacja
Artykuły » Wystawy » Warsztaty Poznań 2008
Warsztaty Poznań 2008

W ostatni weekend stycznia odbyły się w stolicy podziemnej pomarańczy, jednym z naszych klubowych ulubionych miast, Poznaniem zwanym, ekumeniczne warsztaty modelarskie.
Ekumeniczne bo zjechali ze stron odległych bardzo i trochę mniej przedstawiciele różnych wyznań modelarskich, a byli Mistrz i Małgorzata „Lewińiści” Tomek „Meser” Szmid z grodu nad Odrą samotny adept sztuki budowy makiet, Tomasz „Flotoma”Florczak róznież swą drogą idący, wreszcie my wesoła kompania z Łodzi miasta, z odłamu umiarkowanie radykalnego.
Jeszcze kilku innych których z nazwiska nie znam, oraz niemała grupa złaknionych wiedzy.
A brakło wyznawców ultra ortodoksyjnego nurtu lewinizmu „ Turkistów” z Bytomia, nie pojawili się obrażenia jak zwykle „Fremiści „ z grodu gdzie bestia nie wie do czego służą dziewice, nie wspomnę o braku przedstawiciela, choćby jednego, z zakonu „Geriatros” ze Stolycy, o innych nie wspomnę.
Mimo braku tak wielu „znakomitości”i parszywej pogody pierwsze warsztaty modelarskie okazały się wielce udaną imprezą, a o tym po kolei.

Część naszej ekipy Michał „Acid” Górecki , Grześ „Teletubiś” Szych, i Radek „Kudłaty” Pasternak pojechali już w piątek, co z pewnością wpływ na ich kondycję miało niebagatelny, a na co spuśćmy zasłonę miłosierdzia, reszta czyli ja i nasz Prezes Piotr Chorąży pojechaliśmy w sobotę skoro świt, około ósmej godziny.
Pociągiem dotarł w piątek nasz kompan Irek „Parowozik” Rokosz z Żabiej Wólki.
Cały ten wyjazd niezmiernie męczący był dla Piotrka, bo w noc przed nim spał niewiele i na miejscu długie rozmowy nocne, sen uniemożliwiające, zmęczenie spotęgowały, dodatkowo jeszcze nie mógł się zdrzemnąć bo prowadził, nauczka na przyszłość coby inaczej planować marszrutę.

Sobota, powitani przez Prezesa Prezesów Ryśka Pyssę, uścisnąwszy znajomych i nie całkiem, rozkładamy się z naszymi szpargałami, i zaczynamy dobrą jak się okazało zabawę.
Piotrek z Irkiem waloryzują tabor, Kudłaty szutruje tor na module który zabraliśmy do ćwiczeń , Michał trochę waloryzuje trochę składa wagony, ja się włóczę od stolika do stolika, zabieram trochę głos podczas wykładu Mesera na temat fototrawienia.
Ciągle się ktoś przysiada, pyta, dyskutuje, mieszają się obsady stolików, okazuje się że każdy może się czegoś nowego nauczyć, i może nauczyć kogoś, absolutny brak zadęcia, atmosfera rodzinna.
Poznajemy coraz nowych ludzi, sympatycznego Pana z Piły, z Piaseczna z którym przegadaliśmy szmat czasu, a którego odwiedzimy jak tylko zejdą lody z ziemi naszego kraju.
Okazuje się że nie jesteśmy tacy straszni jak niektórzy myśleli.
Leszek Lewiński prosi Kudłatego o pomoc w sadzeniu trawy, epokowa chwila nasz Radek uczy Mistrza sadzić trawę, a morał z tego że nie wstyd prosić o pomoc.
Mija szybko czas, przerwa idziemy na obiad, krótki spacer któremu absolutnie nie sprzyja pogoda, wracamy na salę.
Jedynym mankamentem jest mizerne oświetlenie, ale staramy się jakoś to przeżyć, pracy huk, Piotrkowi Krzykowskiemu pokazuję jak się składa trawionki, dyskutujemy trochę o oprzyrządowaniu i technologiach.
Zbliża się koniec dnia, Rysiek zaprasza obecnych na kolację w piwnicy która od lat jest nawiedzana przez nas, ma swój klimat i urok, zasiadamy i w skupieniu od czasu do czasu wtrącając dowcipne uwagi, spożywamy dary Boże.
Po kolacji dyskusja na temat kondycji polskiego modelarstwa kolejowego, przyszłości, projektu naszej krajowej normy dotyczącej budowy makiet i wielu innych istotnych spraw.
Po raz pierwszy dyskusja ma przebieg konstruktywny, brak złośliwości, przytyków, same konkrety, widać że zachodzą pozytywne zmiany, szkoda tylko że obrażeni na wszystko i wszystkich nie biorą udziału w tejże, może kiedyś dojdziemy do tego że robimy to samo dla przyjemności, nie po to by zbawić świat.
Objedzeni wracamy na kwaterę, odwiedzamy Żabkę i oddajemy się dyskusji aż po świt.

Kliknij by powiększyć Kliknij by powiększyć Kliknij by powiększyć
Czterch muszkieterów
foto: Paweł Radecki
Ogrodnik Kudłaty
foto: Paweł Radecki
Nasza brygada przy pracy
foto: Przemek Sello
Kliknij by powiększyć Kliknij by powiększyć Kliknij by powiększyć
Warsztaty samochodowe Tomka Florczaka
foto: Przemek Sello
Kudłaty uczy Mistrza sadzić trawę
foto: Jarek Kozłowski
Kolacja Mistrzów
foto: Przemek Sello


O czwartej Grześ budzi mnie proponując tabletki na lepsze trawienie, ta cholera się wymyka i szukamy jej w ciemnościach, świt (około 7.30) kąpiel szurum burum, i na śniadanko w stołówce internatu.
Około dziewiątej zjawiamy się w szkole, Leszek prowadzi szkolenie na temat konstruowania rozkładu jazdy, okazuje się ze nie jest to tak przerażające jak by się zdawało, bierzemy się do roboty i my.
W tzw. międzyczasie poszliśmy z Kudłatym fotografować tramwaje oraz na kawę, zaczyna lać, jedyny otwarty lokal to McDonald, w szumie rozmów (około 10 rano w niedzielę, tłok jak cholera) obserwując durne teledyski na telebimkach, oraz wpatrzonych nie mniej durnie w obrazki młodych ludzi, pijemy to co przypomina kawę i herbatę i wracamy do kolegów.

Kliknij by powiększyć Kliknij by powiększyć
I znów My
foto: Przemek Sello
Nasz Mistrz i Małgorzata innego Mistrza
foto: Paweł Radecki


To co miłe szybko się kończy, łzy pożegnania uściski całusy, wpisy w sztambuchach , czas nam, postanawiamy wracać inną niż autostradowa drogą, ze względu na monotonię podróży wspomnianą trasą.
Jemy obiad w mlecznym barze, i w drogę, pierwszy postój w okolicy kopalni węgla brunatnego, oczywiście w celu złapania „krokodyli”, se stoimy, Piotrek mruży oczęta, nagle jest pomyka nasypem, nie wysiadając przez otwarte drzwi cykamy fotki, jedziemy dalej by po kilku minutach złapać drugi skład jadący w stronę stacji załadowczej.
 

Kliknij by powiększyć Kliknij by powiększyć Kliknij by powiększyć
Cudo wśród pól
foto: Paweł Radecki
Pierwszy krokodyl
foto: Paweł Radecki
Krokodyl drugi
foto: Paweł Radecki

Gnamy dalej co chwilę leje, co chwilę wychodzi na moment słońce, koszmarna pogoda, robi się szaro wjeżdżamy do Sompolna, którego historię i wygląd znam z literatury i opowieści kolegów, niestety zastajemy ruiny, z niegdyś tętniącej życiem dużej stacji wąskotorowej niewiele zostało, widok zaiste przygnębiający.
 

Kliknij by powiększyć Kliknij by powiększyć Kliknij by powiększyć
Budynek stacyjny
foto: Paweł Radecki
Sompolno ruiny
foto: Paweł Radecki
Dawna lokomotywownia
foto: Paweł Radecki

Nadchodzi ciemność, w obawie by nie zabrała naszych dusz, odjeżdżamy śpiesznie, jeszcze tylko zbiorowy najazd na „kibelek” na stacji benzyniastej i do domu.
Docieramy do klubu około dziewiętnastej, szybkie rozpakowanie, chwila oddechu i na kwatery, czas wracać.

W imieniu swoim i kolegów dziękuję wszystkim obecnym za dwa dni świetnej zabawy i relaksu, który jest niezbędnym w życiu dorosłego człowieka.
Z powodu „padnięcia” matrycy w aparacie Michała, oraz mojemu gapiostwu zdjęć posiadamy niewiele, z tego też powodu posiłkować się będziemy zdjęciami Przemka Sello i Jarka Kozłowskiego którym dziękuję za zgodę na publikację tychże.


Dla Was w absolutnym skrócie, po tygodniu relację napisał Kpt.Nemo
 

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

24-10-2017 17:52
Spotkanie "zaduszkowe" w sobotę o 17.00. Grin

18-11-2016 10:19
Wigilia zaplanowana na 16.12.2016 , na 17-stą. Smile

15-10-2016 06:11
Pisze tu bo na forum nie każdy może wejść, w poniedziałek o 14-tej przestawiamy z Piotrkiem makietę aby sprawdzić poprawność mocowania, pomoc mile widziana.

23-09-2016 08:45
Jakby ktos jeszcze dzis sie wybieral niech da znac 506 646 435. Wieczorem bede wracal przez lodz

23-09-2016 08:31
Dodzwonić się do piotrka nie da a od środowej nocy nocuje 50m od klubu w nu hotelu Pfft

29-08-2016 19:40
My nie, ale oni może tak, trzeba pytać,głębiej.

21-08-2016 08:49
Wybieracie się na foty z elektryfikacji linii 201 Maksymilianowo-Gdy
nia?

15-07-2016 12:48
serdeczne pozdrowienia z daleka...... Smile PS. 29/07.... Smile Smile Wink

06-07-2016 17:28
Tabor jest,czas na moduł Wink https://www.youtu.
..S4yGcTpeAQ

01-04-2016 19:17
Slayer ostatnio jest oskarżany o zbytnią brutalność. Myślę, że słuchając choćby tego kawałka to mocna przesada: https://www.youtu.
..Nrb7ncKc9M


22-03-2016 21:37

22-03-2016 21:35

15-03-2016 21:00
dokładnie o tym samym pomyślałem, o malowaniu. Schemat i barwy będą ładnie wyglądały na tej lokomotywie Smile Uradowała mnie informacja, że jest szansa na ich powrót Smile

15-03-2016 18:52
Swoją drogą bombowiec będzie zajebiście wyglądał w malowaniu EccoRaila Smile

15-03-2016 18:50
Kupił je Boguś Plata ale czy przywróci do życia i ile to nie wiadomo. Podobnie zresztą jak z SU45. 5 maszyn poszło i podobno minimum 2 mają być ożywione. Czas pokaże.

Copyright © 2007, Created by Acid Rain
Walcz ze spamem! Kliknij tutaj!